Faktura wpada, AI ją czyta, materiał wydajesz skanem kodu z opakowania. Program sam pilnuje stanów i mówi, co domówić.
Od kwietnia 2026 e-faktury w KSeF są obowiązkowe dla większości firm w Polsce. DentStock już to ogarnia, bez dodatkowego wdrożenia.
Program do wizyt nie ogarnia magazynu? DentStock zajmuje się tylko magazynem i niczym poza tym. Dalej pracujesz na obu naraz.
Wrzucasz PDF albo zdjęcie faktury, a program sam wyłuskuje pozycje. Ty rzucasz okiem i zatwierdzasz. Faktura na 20 pozycji zajmuje kilka minut zamiast kwadransa przepisywania.
Stany, numery partii i terminy ważności w jednym miejscu. Program sam się odzywa, gdy czegoś zaczyna brakować albo gdy ważność zbliża się do końca.
Jeden skan kodu z opakowania rozpoznaje naraz produkt, partię i datę ważności. Program wydaje z tej partii, która przeterminuje się najszybciej, i zapisuje, do którego gabinetu poszło.
Zużycie i koszty w rozbiciu na gabinet, lekarza i rodzaj materiału. W końcu widać, ile na materiałach kosztuje każdy fotel.
Zapas spada poniżej minimum? Produkt sam ląduje na liście zakupów, pogrupowanej po dostawcy. Nie musisz nawet zerkać, system pilnuje sam. Koniec z „skończyło się w połowie zabiegu".
Poustawiaj suwaki pod swój gabinet. Liczę tylko dwie rzeczy: materiały, które lądują w koszu po terminie, i czas, który schodzi na magazyn oraz przepisywanie faktur. Przerwanego zabiegu nawet nie próbuję wyceniać.
Zakładam, że DentStock ścina straty na przeterminowanych materiałach o jakieś 60% (bo pilnuje dat i wydaje najpierw najstarsze partie) i skraca czas przy magazynie o jakieś 70% (odczyt faktur, skan, gotowe zamówienia). To celowo ostrożne liczby. Nie doliczam ani zakupów robionych w panice, ani przestoju przy fotelu. Wartości orientacyjne.
Ceny netto, miesięcznie. Przy płatności za rok z góry dwa miesiące masz gratis. Wdrożenie, czyli import katalogu i szkolenie, liczę raz i osobno.
Rozwijam DentStock i szukam gabinetów, które wdrożą go u siebie na poważnie. Przez 12 miesięcy korzystasz z pełnego planu Pro za darmo. W zamian mówisz mi, co w praktyce działa, a co nie. Wdrożenie i szkolenie też biorę na siebie.
Miejsc w tej puli jest niewiele. Chcę móc dać każdemu gabinetowi realną uwagę.
Po roku, jeśli zostajesz, płacisz stawkę dla gabinetów współpracujących, zablokowaną na stałe:
Jeśli po roku uznasz, że to nie dla Ciebie, po prostu nie przedłużasz. Dane pobierzesz w każdej chwili.